Nie mogę pominąć na moim blogu tej wiadomości 🙂 Polska Ulicznie czyli konkurs prezentujący najlepsze zdjęcia streetowe wykonane na terenie Polski (w ostatnim roku) nagrodziło moje wigwamy drugim miejscem, a z przecieków pokonkursowych od jednego z jurorów wynika, że zabrakło mu tylko jednego głosu do zwycięstwa (I-wsze miejsce uzyskało 14 pkt, II miejsce: 13 pkt). Mogę czuć zatem lekki niedosyt, bo i nagroda główna była zacna….. no chyba, że jest to rodzaj sugestii „Z Góry” brzmiącej „rób to dalej, bo wszystko co przychodzi łatwo i tak nie ma prawdziwej wartości. Poza tym jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc ogólnie się nie podniecaj, bo choć płonie się może i widowiskowo to jednak bardzo szybko” ;). No tak, decyzja, ze chcę robić streeta na poważnie zapadała u mnie jakieś 2 mc temu (odsyłam do vloga), więc pozostaje się tylko cieszyć i uznać to za przychylny omen. Pracować spokojnie dalej i wierzyć przede wszystkim w to, że nie był to fuks! Przyszłość pokaże :).
Gratuluje przede wszystkim Marcinowi Urbanowiczowi! Z tak mocną i zaskakującą fotografią przegrać o włos to przyjemność. Klik—>Wyniki Polska Ulicznie 2017
No właśnie, ale co to jest w ogóle ta fotografia streetowa/uliczna (dziwna to zresztą i w sumie brzydka/nietrafiona nazwa)? Nie chce sugerować tutaj, że jestem znawcą i wyjadaczem (bo przecież nie jestem)- ale mam nieodparte wrażenie, że nawet wśród wielu fotografów próbujących streeta nie do końca jest to jasne (widać to choćby po komentarzach tu i ówdzie w sieci). Nie chodzi mi o ustalanie ścisłych definicji, ale o prosty fakt, że dobre zdjęcia (w sumie to każde) ostatecznie powinny ukazywać COŚ NOWEGO (inaczej nie mają sensu) co oznacza: próbę ciągłego porzucania schematów widzenia świata. Jest to zarówno wyzwanie dla odbiorców fotografii, jak i samych fotografów.  W streecie mamy wiele wypracowanych schematów: jak choćby zabawa kolorem/kompozycją/światłem, ale dobre zdjęcie powinno ostatecznie mieć do zaoferowania coś znacznie więcej. Chodzi o rodzaj osobistej wizji, która wynika z połączenia świata zewnętrznego z tym wewnętrznym. Najlepsze zdjęcia ukazują często absurd czy surrealizm, dosadny hiperrealizm, albo niewysłowioną baśniowość ciężką do opisania czy zrozumienia…..
Wkrótce w moim nowym vlogu opowiem Wam dokładnie jak powstało to zdjęcie i pokażę alternatywne ujęcia tej sceny (również z postacią odwróconą w stronę aparatu). W miejscu gdzie wykonałem tą fotografię kręciło się około 10-15 fotografów czy wobec tego było trudno czy łatwo dostrzec ten kadr? Do tej pory nie rozgryzłem w pełni tej kwestii i jest to dla mnie w dużym stopniu rodzajem tajemnicy, która ogólnie mocno siedzi w całym temacie tej Fotografii przez duże Fyy! Kończę zatem cytatem:
„Aparat fotograficzny jest nie tylko przedłużeniem oka, ale również umysłu. Może widzieć ostrzej, dalej, bliżej, wolniej i szybciej niż oko. Może ujrzeć niewidzialne światło. Dzięki niemu możemy zobaczyć przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Zamiast używać aparatu tylko do odtwarzania obrazów chciałbym stosować go, tak by to, co niewidzialne dla oczu, stało się widzialne.” Wynn Bullock

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *